24 Lis 2016

Black Friday - wyjątkowa okazja na degradacje ludzi i środowiska

Pamiętasz jeszcze jak w 2013 roku 1134 osoby zginęły a ponad 2500 zostało rannych w katastrofie fabryki produkującej ubrania Rana Plaza w Bangladeszu?

foto:fashionrevolution.org

A masakre w Tazreen, kiedy pracownicy poczuli dym, ale przełożeni kazali im dalej pracować i gdy pożar wdarł się do hali produkcyjnej było już za późno na ucieczkę, a wszystkie drogi ewakuacyjne były zamknięte. Zginęło wtedy 112 osób a ponad 200 zostało rannych. "Czarny piątek" wydaje Ci się doskonałą okazją do zakupów, kuszą Cię gigantyczne przeceny i wydaje Ci się, że zrobisz wspaniały interes? No więc nie zrobisz. To manipulacja tworzona przez globalne korporacje, która ma na celu powiększenie ich kapitału, kosztem cierpienia tysięcy ludzi, zanieczyszczenia planety, nakręcania spirali konsumpcjonizmu i nadprodukcji niepotrzebnych dóbr. Moda to biznes o bilionowych przychodach, kupujemy dwukrotnie więcej ubrań niż kilkanaście lat temu ale nosimy je dwa razy krócej. To około 4 miliony ton ubrań, które bywają założone raz. Uprawa bawełny należy do jednej z najbardziej toksycznych na świecie – pochłania 16 procent globalnego zużycia pestycydów, jak również ogromne ilości nawozów sztucznych oraz wody. Dla przykładu, do wyprodukowania jednej bawełnianej koszulki zużywa się około 20 000 litrów wody. Produkcja materiałów sztucznych takich, jak poliester i nylon bazuje na przemyśle rafineryjnym i emituje ogromne ilości CO2 do atmosfery. Jedynie 10% ubrań pozostaje w obrocie second hand bo nadprodukcja jest tak wielka, że rynki nawet ubogich krajów nie są w stanie jej przerobić. Wychodzi na to, że dzisiejszy trend już jutro jest śmieciem. Jedyne co możemy zrobić, by zapanować nad tym szaleństwem to ograniczyć kupowanie. Nie jestem ekstremistką, nie będę udawać, że nie lubię pięknych ubrań ale mam świadomość, że kolejne tanie ciuchy są bezpośrednią przyczyną degradacji środowiska, jak i cierpienia ludzi. Jeżeli interesuje nas los naszych dzieci, mamy w sobie trochę empatii i rozsądku - róbmy zakupy świadomie! Może zamiast "BLACK FRIDAY"  zróbmy sobie "BUY NOTHING DAY" jak radzi Greenpeace. Zgadzam się w stu procentach z Dr. Kirsten Brodde, która wzywa do zmiany naszych przyzwyczajeń i nie kupowania jednorazowych ubrań. Zacznijmy szukać rzeczy, które posłużą nam jakiś czas, naprawiajmy je, dbajmy, przerabiajmy, wymieniajmy się z koleżankami, szperajmy w second handach. Wspierajmy naszych projektantów i firmy nastawione na zrównoważony rozwój. 

KONIEC Z JEDNORAZOWĄ MODĄ! TIME OUT FOR FAST FASHION!

 

 Kaśka Marcinkiewicz